Rusałka, Strzeszynek

Środa, 2 maja 2012 · Komentarze(0)
Popołudniowy wyjazd z Tomaszem. Spotkanie na Cytadeli, potem objazd dwóch jeziorek. Wieczorkiem jeszcze trochę na motorku.
.

Objazd Warty

Wtorek, 1 maja 2012 · Komentarze(0)
Samotny późno-popołudniowy wyjazd. Najpierw w odwiedzinach u rodziców a potem w trasę. Mało jeszcze jeździłem, więc bez rewelacji, ale przyjemnie było. Lekki deszczyk też był całkiem miły. Taki przejazd od mostu do mostu to był.

Z Tomaszem

Sobota, 24 marca 2012 · Komentarze(0)
Wyjazd z kumplem. Najpierw do pobliskiego lasku wypić bezalkoholowe piwo, potem nad Maltę. Dwa okrążenia i do domu.
.

Jeziora - Centrum - Malta

Środa, 14 września 2011 · Komentarze(3)
Dojazd głównie asfaltami do jeziora Strzeszynek, jeden jego objazd, następnie przejazd nas Rusałkę. Stamtąd trasa ulicą Dąbrowskiego do ścisłego centrum. Przejazd przez Stary Rynek i dojazd do jeziora Maltańskiego, jeden jego objazd i powrót do domu.
Tym razem forma była znacznie lepsza. Jeszcze nie taka jak wcześniej, ale już nie było tak źle. Tylko mały, krótki kryzys na początku przejazdu, spotęgowany przez silny wiatr. Skręcił bym jeszcze kilka kilometrów, ale bardzo mocno głód mnie zaczął gnębić i nad Maltą myślałem już tylko o bigosie, który dostałem od matki.


Pomost na jeziorze Strzeszynek © CY80R6

Fontanna przed Operą Poznańską © CY80R6

Termy nad Maltą, wyglądają na gotowe © CY80R6

.

Osiedlowy wyjazd

Sobota, 10 września 2011 · Komentarze(2)
Zorganizowany osiedlowy wyjazd do Biedruska przez poligon. Na miejscu darmowa rozwodniona grochówka. Jechałem tylko z bratem. Po jedzeniu odłączyliśmy się od grupy i pojechaliśmy do Murowanej Gośliny. Tam zaliczyliśmy parę objazdów a w drodze powrotnej, znowu w Biedrusku zatrzymaliśmy się na trwającym tam festynie. Następnie powrót do domu też przez poligon. Średnia słaba, bo grupa jechała bardzo wolno ze względu na obecność dzieci. Sam zostałem zaskoczony olbrzymim spadkiem mocy. W drodze powrotnej bardzo mocno słabnąłem. Nie wiem czy było to spowodowane długą przerwą, czy przez to że na początku, długo jechałem wolno jak nigdy (10 - 15 km/h) i przez to moment kryzysu tak bardzo się wydłużył. Mam nadzieję że to drugie było powodem, bo nie pamiętam kiedy tak słabo było ze mną. Może jeszcze to dzisiaj był taki kiepski dzień ogólnie i mi nie szło na rowerku a Adamkowi na ringu. Nie liczyłem na jego wygraną ale na pewno mógł pokazać więcej.

Festyn w Biedrusku. Na tle Rosomaka © CY80R6

.