Kaźmierz
Sobota, 30 kwietnia 2011
· Komentarze(0)
Sobotnie popołudnie nie mogło być zmarnowane, skoro tylko była możliwość. Pogoda prawie że idealna. Temperatura wahała się w okolicach 16 stopni, mimo że prawie bezchmurne niebo nad głową miałem przez cały przejazd. Było dosyć wietrznie. Meszki już zaczęły ostro atakować. Po powrocie zaraz trzeba do Biedronki, bo lodówka pusta jak zwykle a jeść się chciało obficie.
Wyjazd - kierunek Kaźmierz (przyjemne miasteczko).

Wjazd do Kaźmierza.
Mapka, jak to się jechało.

To co lubię najbardziej - pole i przyzwoita droga. Tylko ja, wielkie puste przestrzenie i maszyna między nogami.
|
Wyjazd - kierunek Kaźmierz (przyjemne miasteczko).

Wjazd do Kaźmierza.
Mapka, jak to się jechało.

To co lubię najbardziej - pole i przyzwoita droga. Tylko ja, wielkie puste przestrzenie i maszyna między nogami.
|





