Kapeć brata
Niedziela, 26 czerwca 2011
· Komentarze(0)
Niedzielny rodzinny wyjazd z ojcem i bratem. Celem była Malta. Już prawie na miejscu, tj na Śródce brat złapał kapcia z przodu. Pojechałem z ojcem po samochód. Nie jechałem już z nim po brata żeby miejsca nie zajmować. Skoczyłem sobie więc na cmentarz odwiedzić dziadków. Następnie lekkim zygzakiem pojechałem znowu na Maltę. Objechałem ją dwa razy i wróciłem do domu. Średnią dało mi się podnieść tylko do takiego poziomu po ponad 20km z AVG około 16km/h.
.
.





