Wpisy archiwalne w miesiącu

Czerwiec, 2011

Dystans całkowity:762.03 km (w terenie 66.20 km; 8.69%)
Czas w ruchu:31:37
Średnia prędkość:24.10 km/h
Maksymalna prędkość:56.90 km/h
Suma podjazdów:850 m
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:63.50 km i 2h 38m
Więcej statystyk

Malta - 7 okrążeń

Środa, 29 czerwca 2011 · Komentarze(0)
W sumie wszystko identycznie jak niżej. Jedyne różnice to że dzisiaj słońce tak nie oślepiało i że wyjechałem pół godziny później.
.

Malta - 7 okrążeń

Wtorek, 28 czerwca 2011 · Komentarze(2)
Wyjazd nad Maltę około 19:30. Pogoda była idealna. Jedyne co przeszkadzało to niskie słońce, przez które w jedną stronę niewiele widziałem. Jak zwykle bardzo przyjemny przejazd.
.

Kapeć brata

Niedziela, 26 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Niedzielny rodzinny wyjazd z ojcem i bratem. Celem była Malta. Już prawie na miejscu, tj na Śródce brat złapał kapcia z przodu. Pojechałem z ojcem po samochód. Nie jechałem już z nim po brata żeby miejsca nie zajmować. Skoczyłem sobie więc na cmentarz odwiedzić dziadków. Następnie lekkim zygzakiem pojechałem znowu na Maltę. Objechałem ją dwa razy i wróciłem do domu. Średnią dało mi się podnieść tylko do takiego poziomu po ponad 20km z AVG około 16km/h.
.

Objazd zachodu Poznania

Środa, 22 czerwca 2011 · Komentarze(4)
Popołudniowy objazd zachodniej strony Poznania. Wyjazd w Kiekrzu, wjazd w Plewiskach. Momentami dosyć wietrznie i parno. Po ok 30km jakoś ciężko mi się zaczęło jechać. Miałem kiepski dzień, albo zbyt długo ostatnio nie jeździłem.
Po drodze miałem okazję podziwiać jelonka w znacznym stopniu rozkładu. Mogłem mu zrobić zdjęcie, ale kiedy obok niego przejeżdżałem czuć było tak niesamowity smród że nie chciałem już do niego zawracać.



Mapka jak to się jechało

Przyjemna droga w zbożu © CY80R6


Jakaś stacja transformatorowa, czy coś © CY80R6


To samo z drugiej strony © CY80R6

.

Wieczorna masa

Sobota, 18 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Najpierw jazda do rodziców. Następnie wyjazd na trwający dzisiaj festyn z okazji dni piątkowa po szaszłyki. Wieczorkiem mała masa. Start ze Słowiańskiej, przejazd przez poligon z metą na Naramowicach. Stamtąd jazda do domu. Na tym wyjeździe byłem z bratem. Grupa trzymała całkiem przyzwoite tępo.
.

Szybki szuter

Poniedziałek, 13 czerwca 2011 · Komentarze(4)
Wyjazd w okoliczny teren. Pierwszym celem był cmentarz, aby odwiedzić dziadków. Następnie skarpą wzdłuż torów kolejowych na Naramowice w tereny okolic rzeki Warty. Kilka kilometrów po Nadwarciańskim Szlaku rowerowym, potem po zboczeniu z niego dojazd do okolic Radojewa. Stamtąd trasa w kierunku Kampusu Morasko i podziwianie ptactwa na Różanym Potoku. Przejazd nastawiony głównie na teren obfitujący w głęboki piasek i gruby szuter.

Skarpa przy torach © CY80R6

Mały lasek młodych brzózek © CY80R6

Wyschnięte bagno © CY80R6

Przełaj rzez las © CY80R6

Ciekawy budynek nad Wartą © CY80R6

Kaczki i łabędzie na Różanym Potoku © CY80R6

.

Chludowo

Piątek, 10 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Wyjazd z bratem do Zakonu Księży Werbistów w Chludowie. Chciałem zrobić sobie zdjęcie z pawiem, ale dotarliśmy po 18:00 i już były zwierzęta pochowane. Okazało się że zwiedzanie jest tam teraz do 17:00 tylko.
Na terenie Chludowa w otoczeniu pięknego parku znajduje się Klasztor Księży Werbistów SVD, oraz Dom Sióstr Służebnic Ducha Świętego. Obiekt ten zlokalizowany jest przy ulicy Kościelnej, mieści się w nim Seminarium Duchowne, dwie kaplice, miejsce pamięci o. Mariana Żelazka, oraz muzeum etnograficzne. Budynek otoczony jest obszernym parkiem gdzie można znaleźć wiele gatunków ptaków w wolierze i otoczeniu, grotę z figurą Matki Boskiej, a także staw, boisko, oraz sad i ogród warzywny. Park udostępniony jest w określonych godzinach do zwiedzania, dzięki temu staje się idealnym miejscem na spacery i zadumę.



Mapka jak to się jechało

Brama wjazdowa do zakonu © CY80R6

Plac przed zakonem © CY80R6

Jeziorko na terenie zakonu © CY80R6

Tutaj o wcześniejszej porze spaceruje różny drób © CY80R6

.

Malta - 7 okrążeń

Poniedziałek, 6 czerwca 2011 · Komentarze(0)
Wieczorny wyjazd na Maltę w celu kręcenia kółek. Ostatnio nie jeździłem na tym rowerze i dzisiaj byłem ładnie zaskoczony jak to pięknie ciągnie. Już mi się trochę zapomniało jak to się na tym jechało. Na Viperze jedzie się bardzo dobrze, ale szosa to jednak szosa i nie ma dyskusji. Trochę sobie ogólną średnią przynajmniej podciągnąłem, bo coś mi ostatnio spadła dramatycznie. Jezioro Maltańskie objechałem 7 razy. Bardzo dobrze mi się dzisiaj jechało, mimo że często mocno wiało w twarz - jednak tak samo często wiało w plecy, więc nie ma co narzekać w sumie. Zdjęć nie robiłem, bo z tego miejsca już tu jest ich sporo.
.

Moje miasto nocą

Niedziela, 5 czerwca 2011 · Komentarze(9)
Wróciłem do domu jakoś przed 23:00 a że był przyjemny wieczór to nie oparłem się pokusie żeby wyskoczyć przynajmniej na chwilkę zaliczyć jakiś malutki przejazd. Nie miałem zamiaru wyjeżdżać już poza miasto, więc pozostałem na jego terenie. Niedziela - późny wieczór a właściwie już noc, więc ruchu zbyt dużego nie było. Najbardziej denerwujące jednak w takich sytuacjach jest to że nie wszystkie światła są wyłączone a niektóre fotokomórki nie widzą rowerzysty.
Przejechałem przez Rynek a potem udałem się nad Maltę(jezioro). Miałem okazję posłuchać tam pięknego nocnego,bardzo intensywnego śpiewu kaczek. Wniosek mogę wyciągnąć taki że w nocy nad tym jeziorem nie da się jechać bez dobrej lampy. Większość trasy jest kompletnie nie oświetlona. Nie przypominam sobie za to, kiedy tak swobodnie mi się tam jechało. Było tam jedynie trochę spacerowiczów i biegaczy po omacku. Nie wiem jak oni sobie tam radzili, bo kompletnie nic nie widać było. Przyjemnie w nocy pojeździć.



Mapka jak to się jechało

Na starym moście św. Rocha © CY80R6

.