Wpisy archiwalne w kategorii

|Asfalt|

Dystans całkowity:2629.06 km (w terenie 123.60 km; 4.70%)
Czas w ruchu:112:35
Średnia prędkość:23.35 km/h
Maksymalna prędkość:58.70 km/h
Suma podjazdów:5580 m
Liczba aktywności:47
Średnio na aktywność:55.94 km i 2h 23m
Więcej statystyk

Malta i Poligon

Niedziela, 3 kwietnia 2011 · Komentarze(1)
Niedzielny wyjazd z bratem. Pierwszy kierunek obraliśmy na Maltę, jednak był tam zdecydowanie za duży tłok. Udaliśmy się więc stamtąd przez Suchy Las na poligon wojskowy, prowadzący do Biedruska. Na jego terenie zwiedziliśmy ruiny kościoła pw.św. Jana Chrzciciela w Chojnicach (nieistniejąca już wieś). Kościół wzniesiono w latach 1531-46 z fundacji właściciela wsi Jana Przecławskiego i jego syna Andrzeja, kanonika katedry poznańskiej i wikariusza generalnego. Był budynkiem salowym, z trójbocznie zamkniętą częścią prezbiterialną. Nieczynny od 1947 r. kościół ulegał dewastacji. W 1976 r. zawaliło się sklepienie budowli. Ostatnie prace zabezpieczające obiekt przeprowadzono w 1957 r. Do dziś zachowały się mury obwodowe późnogotyckiego kościoła. Znajdujące się tu niegdyś renesansowe nagrobki Jana Przecławskiego oraz Janusza Przecławskiego i jego żony Anny przeniesiono w 1954 r. do katedry poznańskiej. W scenerii chojnickiego kościoła kręcono kilka scen do filmu "Ogniem i mieczem", oraz teledysk 52 Dębiec "GDZIE TY JESTEŚ?"
Szosa nadal nie gotowa więc przejazd odbyłem góralem.

Wjazd na poligon.

Ruiny kościoła na poligonie.
|

Malta

Sobota, 2 kwietnia 2011 · Komentarze(0)
Dosyć spokojny sobotni przejazd. Pierwszym celem była Castorama. Stamtąd niedaleko już było do Cytadeli z której wyjechałem tym stromym zjazdem od strony Garbar, gdzie to się trochę bardziej rozpędziłem. Następnie dojazd do Malty, gdzie poczułem luzy na korbie. Na szczęście panowie z wypożyczalni rowerów usunęli niedomaganie sprzętu. Objechałem jezioro, oraz okolice zoo. Droga powrotna przebiegła przez ścisłe centrum miasta.

Zjazd w okolicach zoo nad Maltą.

Termy Maltańskie na wykończeniu. Mają być gotowe tego lata.

Napój z żywic syntetycznych w spraju, koloru żółtego, he.
|

Dopiero teraz początek

Czwartek, 24 marca 2011 · Komentarze(0)
Dopiero dzisiaj pierwszy raz w tym roku wyjechałem. Wcześniej jakoś nie było okazji cały czas. Poza tym pogoda też taka średnia wieczorami. Ze względu że szosówka nadal jest w rozsypce, sezon zacząłem na góralu. W kolarce na dodatek nie przyjął mi się lakier i muszę na nowo zdzierać i od nowa. Wszystkie części też nie są jeszcze gotowe do składania. Za późno zabrałem się za remont po prostu. Myślę jakoś w niedługim czasie uda się ją skończyć i zacząć kręcić ładne przejazdy. Dzisiaj na początek tylko mała wycieczka.


nie będzie jednak żółta
|

Poligon

Niedziela, 12 września 2010 · Komentarze(0)
Wypad z Ojcem i Bratem. Wyjazd przez Morasko do Suchego Lasu i w Jelonku wjazd na Poligon, gdzie można ładnie pocisnąć. Przez to że trochę błądziliśmy, zaliczyliśmy kilka kilometrów terenu. W Biedrusku zjedliśmy frytki, obejrzeliśmy jak wyremontowali most. W drodze powrotnej zrobiło się trochę chłodno.

Uwaga - czołgi !!!
|

Trochę osłabiona forma

Sobota, 11 września 2010 · Komentarze(0)
Po długiej przerwie udało mi się zrobić jakiś przejazd. Miałem jechać na organizowany większy wyjazd, ale musiałem być w pracy a jak skończyłem już wracali, trasą której nie znam. Wybrałem się więc sam. Pojechałem przez Różany Potok i potem w kierunku Biedruska. Po drodze odbiłem na Morasko i dojechałem do Suchego lasu, następnie przed Strzeszynkiem skręciłem w lewo. Po drodze zwiedziłem sobie os. Literackie i Strzeszyn Grecki. Potem pojechałem przez Cytadelę nad Maltę. Objechałem ją dwa razy i wróciłem do domu. Trochę czułem osłabienie formy po tej przerwie. Ciężko mi się jechało momentami i czułem się dosyć zmęczony.

Droga z wysypiska na Morasku
|

Szybkościówka

Niedziela, 22 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Nie było czasu na długi przejazd, ponieważ zapowiadało się na burzę, więc postanowiłem zrobić szybki kurs, starając się utrzymać jak najwyższą średnią. Objechałem tylko bliskie okolice- Morasko, Różany Potok i Naramowice. Nie ma zdjęć, bo nie było co fotografować.
|

Dłuższy przejazd

Niedziela, 15 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Wyjechałem z Poznania przez Koziegłowy. Miałem dotrzeć bocznymi drogami do Lednogóry, jednak trochę pobłądziłem z bratem. Jechaliśmy cały czas Poznańską, przez Kicin i Puszczę Zielonkę. Ciężko mi odwzorować dokładnie tą trasę. Tyle co pamiętam to jechaliśmy przez Mielno, trasa nie była zbytnio kombinowana. W większości głównymi drogami, ale tymi bocznymi. Potem jechaliśmy jakoś przez Dębogórę, Karłowice, Tuczno, Wronczyn, Złotniczki, Nadrożno. Ulicą Goślińską wjechaliśmy do Pobiedzisk i tam krótki odcinek przejechaliśmy krajową 5-tką, do ulicy Kiszkowskiej, którą muszę pochwalić za wspaniały asfalt. Tą drogą jechaliśmy następnie przez miejscowość o śmiesznej nazwie Główienka, następnie przez: Pomarzanowice, Pomarzanki, nawet Łagiewniki pojawiły nam się po drodze, ale były bardzo małe. Potem był Sroczyn i Popkowice, gdzie odbiliśmy do Węgorzewa, bo coś tam z kiedyś kojarzyłem tą miejscowość. Następnie był Ujazd, Sławno i Komorowo. Pomiędzy tymi ostatnimi dowiedziałem się od ludzi że mamy jechać na Siemianowo i Dziekanowice, żeby dostać się do Lednogóry, więc tak też pojechaliśmy. Przejechaliśmy tam też kawałek Piastowskim Traktem Rowerowym. Potem wbiliśmy się na krajową 5-tkę a chwilę potem zjechaliśmy z niej w Lednogórze i jechaliśmy przez Rybitwy. Przed Skrzetuszewem zatrzymaliśmy się na minutę, bo potrzebowałem odelżyć się o parę mililitrów. Następnie (bo ciemno się zaczęlo robić) zawróciliśmy do 5-tki i nią wróciliśmy do Poznania, wjeżdżając do niego ulicą Główną. Teraz jak patrzę na mapę to widzę jaką pętlę zrobiliśmy, w planach miałem trochę mniejszą, ale przynajmniej przeszedłem w końcu próg 100km.

Nie do końca planowana, całkiem długa pętla.
|

Nocny Patrol

Piątek, 13 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Bardzo późno dopiero udało mi się wyjechać tego dnia a miałem ochotę sporą. Nie było zbytnio czasu na dłuższy przejazd. Po drodze momentami kropiło, ale nie rozpadało się mocniej. Fajna jazda była. Całkiem przyjemny, ciepły wieczór z ładnymi warunkami do jazdy.

Wieczorami chłopcy wyjeżdżają na ulice...

...bo wieczorami nie widać szarości. Nie widać brudnych ulic a latarnie nie świecą i można udawać, że można na rower pójść.
|

Krótki, szybki przejazd

Czwartek, 12 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Niedługi, wieczorny przejazd. Odwiedziłem dziadków na cmentarzu, uzupełniłem znicze. Następnie jazda do Biedruska. Sprawdzenie jak tam daleko z mostem (prace słabo się posuwają). Powrót i krótkie kręcenie się po dzielnicy.

Ładna pusta droga do Biedruska.
|