Najpierw jazda do rodziców. Następnie wyjazd na trwający dzisiaj festyn z okazji dni piątkowa po szaszłyki. Wieczorkiem mała masa. Start ze Słowiańskiej, przejazd przez poligon z metą na Naramowicach. Stamtąd jazda do domu. Na tym wyjeździe byłem z bratem. Grupa trzymała całkiem przyzwoite tępo. .
Wyjazd w okoliczny teren. Pierwszym celem był cmentarz, aby odwiedzić dziadków. Następnie skarpą wzdłuż torów kolejowych na Naramowice w tereny okolic rzeki Warty. Kilka kilometrów po Nadwarciańskim Szlaku rowerowym, potem po zboczeniu z niego dojazd do okolic Radojewa. Stamtąd trasa w kierunku Kampusu Morasko i podziwianie ptactwa na Różanym Potoku. Przejazd nastawiony głównie na teren obfitujący w głęboki piasek i gruby szuter.
Wróciłem do domu jakoś przed 23:00 a że był przyjemny wieczór to nie oparłem się pokusie żeby wyskoczyć przynajmniej na chwilkę zaliczyć jakiś malutki przejazd. Nie miałem zamiaru wyjeżdżać już poza miasto, więc pozostałem na jego terenie. Niedziela - późny wieczór a właściwie już noc, więc ruchu zbyt dużego nie było. Najbardziej denerwujące jednak w takich sytuacjach jest to że nie wszystkie światła są wyłączone a niektóre fotokomórki nie widzą rowerzysty. Przejechałem przez Rynek a potem udałem się nad Maltę(jezioro). Miałem okazję posłuchać tam pięknego nocnego,bardzo intensywnego śpiewu kaczek. Wniosek mogę wyciągnąć taki że w nocy nad tym jeziorem nie da się jechać bez dobrej lampy. Większość trasy jest kompletnie nie oświetlona. Nie przypominam sobie za to, kiedy tak swobodnie mi się tam jechało. Było tam jedynie trochę spacerowiczów i biegaczy po omacku. Nie wiem jak oni sobie tam radzili, bo kompletnie nic nie widać było. Przyjemnie w nocy pojeździć.
Wyjazd na Poznańską dzielnicę Grunwald. Eksploracja tamtejszego lasu i pól, oraz przejazdy przez Wysogotowo, Przeźmierowo i okolice. Po drodze zaciekawił mnie radar meteorologiczny w Wysogotowie - radar meteorologiczny zlokalizowany w południowo-wschodniej części Wysogotowa, tuż przy granicy Poznania (Ławica). Dojazd od ul. Bukowskiej, na wysokości Toru Poznań. Radar powstał w 2003. Prowadzi ciągły monitoring zjawisk atmosferycznych, takich jak opady deszczu, czy silne wiatry w promieniu 250 km i przewiduje prognozy w tym zakresie z wyprzdzeniem od 2 do 6 godzin. Urządzenie wchodzi w skład krajowej sieci radarowej POLRAD. Rozbudowano je w latach 2000-2004, na potrzeby hydrologicznej i meteorologicznej osłony Polski. Ma ona ostrzegać przed niebezpieczeństwami ze strony natury. Dane z radaru są przekazywane do Radarowego Centrum Operacyjnego, gdzie tworzona jest mapa dla całego kraju z ostrzeżeniami i informacjami o sytuacji.
Po dwu tygodniowej przerwie, wybrałem się z bratem na mały przejazd, nad Maltę. Nie było jakiegoś strasznego tłoku, więc dało się pojeździć. Zaliczyliśmy sześć kółek. Policja na rowerach jakieś mandaty wystawiała rowerzystom i motocyklistom.
Drugi już przejazd techniczny po remoncie tego roweru. Pierwszy po trzech kilometrach zakończył się defektem. Chwila nieuwagi w nocy spowodowała zgięcie tylnej obręczy po wpadnięciu w wyrwę. Uderzenie było bardzo potężne. Ogumienie też uległo uszkodzeniu. Nie było czego opisywać. Drugi przejazd techniczny zakończony powodzeniem. Trasa na Cytadelę i niedalekie okolice. Mondia "2" - po remoncie
Pierwszym celem była działka, gdzie miałem sprawę do zrobienia. Następnie jazda na Cytadelę gdzie eksploatowałem tor zjazdowy z hopkami. Aby odpocząć od ciągłych podjazdów udałem się na Maltę. Jeden objazd, razem z odcinkiem leśnym i powrót do domu nową zniszczoną ścieżką rowerową przy Zawadach.
Dosyć spokojny sobotni przejazd. Pierwszym celem była Castorama. Stamtąd niedaleko już było do Cytadeli z której wyjechałem tym stromym zjazdem od strony Garbar, gdzie to się trochę bardziej rozpędziłem. Następnie dojazd do Malty, gdzie poczułem luzy na korbie. Na szczęście panowie z wypożyczalni rowerów usunęli niedomaganie sprzętu. Objechałem jezioro, oraz okolice zoo. Droga powrotna przebiegła przez ścisłe centrum miasta. Zjazd w okolicach zoo nad Maltą. Termy Maltańskie na wykończeniu. Mają być gotowe tego lata. Napój z żywic syntetycznych w spraju, koloru żółtego, he. |