Wpisy archiwalne w kategorii

[MONDIA]

Dystans całkowity:1775.89 km (w terenie 16.40 km; 0.92%)
Czas w ruchu:72:39
Średnia prędkość:24.44 km/h
Maksymalna prędkość:58.70 km/h
Suma podjazdów:4520 m
Liczba aktywności:31
Średnio na aktywność:57.29 km i 2h 20m
Więcej statystyk

Szybkościówka

Niedziela, 22 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Nie było czasu na długi przejazd, ponieważ zapowiadało się na burzę, więc postanowiłem zrobić szybki kurs, starając się utrzymać jak najwyższą średnią. Objechałem tylko bliskie okolice- Morasko, Różany Potok i Naramowice. Nie ma zdjęć, bo nie było co fotografować.
|

Dłuższy przejazd

Niedziela, 15 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Wyjechałem z Poznania przez Koziegłowy. Miałem dotrzeć bocznymi drogami do Lednogóry, jednak trochę pobłądziłem z bratem. Jechaliśmy cały czas Poznańską, przez Kicin i Puszczę Zielonkę. Ciężko mi odwzorować dokładnie tą trasę. Tyle co pamiętam to jechaliśmy przez Mielno, trasa nie była zbytnio kombinowana. W większości głównymi drogami, ale tymi bocznymi. Potem jechaliśmy jakoś przez Dębogórę, Karłowice, Tuczno, Wronczyn, Złotniczki, Nadrożno. Ulicą Goślińską wjechaliśmy do Pobiedzisk i tam krótki odcinek przejechaliśmy krajową 5-tką, do ulicy Kiszkowskiej, którą muszę pochwalić za wspaniały asfalt. Tą drogą jechaliśmy następnie przez miejscowość o śmiesznej nazwie Główienka, następnie przez: Pomarzanowice, Pomarzanki, nawet Łagiewniki pojawiły nam się po drodze, ale były bardzo małe. Potem był Sroczyn i Popkowice, gdzie odbiliśmy do Węgorzewa, bo coś tam z kiedyś kojarzyłem tą miejscowość. Następnie był Ujazd, Sławno i Komorowo. Pomiędzy tymi ostatnimi dowiedziałem się od ludzi że mamy jechać na Siemianowo i Dziekanowice, żeby dostać się do Lednogóry, więc tak też pojechaliśmy. Przejechaliśmy tam też kawałek Piastowskim Traktem Rowerowym. Potem wbiliśmy się na krajową 5-tkę a chwilę potem zjechaliśmy z niej w Lednogórze i jechaliśmy przez Rybitwy. Przed Skrzetuszewem zatrzymaliśmy się na minutę, bo potrzebowałem odelżyć się o parę mililitrów. Następnie (bo ciemno się zaczęlo robić) zawróciliśmy do 5-tki i nią wróciliśmy do Poznania, wjeżdżając do niego ulicą Główną. Teraz jak patrzę na mapę to widzę jaką pętlę zrobiliśmy, w planach miałem trochę mniejszą, ale przynajmniej przeszedłem w końcu próg 100km.

Nie do końca planowana, całkiem długa pętla.
|

Nocny Patrol

Piątek, 13 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Bardzo późno dopiero udało mi się wyjechać tego dnia a miałem ochotę sporą. Nie było zbytnio czasu na dłuższy przejazd. Po drodze momentami kropiło, ale nie rozpadało się mocniej. Fajna jazda była. Całkiem przyjemny, ciepły wieczór z ładnymi warunkami do jazdy.

Wieczorami chłopcy wyjeżdżają na ulice...

...bo wieczorami nie widać szarości. Nie widać brudnych ulic a latarnie nie świecą i można udawać, że można na rower pójść.
|

Krótki, szybki przejazd

Czwartek, 12 sierpnia 2010 · Komentarze(0)
Niedługi, wieczorny przejazd. Odwiedziłem dziadków na cmentarzu, uzupełniłem znicze. Następnie jazda do Biedruska. Sprawdzenie jak tam daleko z mostem (prace słabo się posuwają). Powrót i krótkie kręcenie się po dzielnicy.

Ładna pusta droga do Biedruska.
|

Strzeszynek i objeżdżanie Obornik

Niedziela, 8 sierpnia 2010 · Komentarze(2)
Niedzielny, popołudniowy przejazd do Obornik. Wyjechaliśmy jakoś przed 17, bo wcześniej padało. Pierwsze kilometry zrobiłem z bratem i ojcem. Pojechaliśmy nad Strzeszynek. Tam pojeździliśmy trochę w terenie, co nie było w planach. Dojechaliśmy do Obornickiej w Suchym Lesie, gdzie tata pojechał do domu a ja z bratem do Obornik. Na miejscu pokręciliśmy się po tym miasteczku i pojechaliśmy do Poznania. W tej drodze powrotnej mijaliśmy wielki korek powracających weekendowiczów. Średnia przejazdu nie jest imponująca z powodu tego wjazdu w teren, rowerami nie nadającymi się do tego. Później też nie udało się tego zbytnio nadrobić, bo było bardzo wietrznie.

Ładny asfalt, to trzeba przycisnąć.

Boczny wjazd do Obornik, ale tutaj już od drugiej strony - nie od Poznania.

Pływalnia w Obornikach.
Akurat była przerwa remontowa. Nie jestem pewien czy nadal tak jest, ale chyba jeszcze w zeszłym roku nie było tu ograniczeń czasowych. Płaci się jakieś 8, czy 10 zł i można pływać aż skóra nie zacznie się rozpuszczać. Czepek trzeba mieć chyba, jak dobrze pamiętam, albo bardzo krótkie włosy.

|

Biedrusko

Środa, 4 sierpnia 2010 · Komentarze(2)
Wieczorny przejazd do Biedruska. Niewielki dystans, ale to dlatego że późno wyjechałem z bratem.


Szybsza jazda trochę
.

Odwiedziny

Niedziela, 1 sierpnia 2010 · Komentarze(4)
Niedzielny wypad w odwiedziny do babci. Nie był to długi odcinek, w dodatku z przerwą, podczas której oglądaliśmy sobie pierwszy odcinek Tour de Pologne. Jechałem z bratem a na miejscu był jeszcze jeden wuja. Trasa niezbyt atrakcyjna, bo wymagała przeprawy przez całe miasto.

U babci w odwiedzinach, jest kawa i jest maszyna (a nawet dwie).
.

Sobotnia objazdówka

Sobota, 31 lipca 2010 · Komentarze(0)
W sobotę przy tak idealnej pogodzie nie było można nie zrobić ładnego przejazdu.
Skoczyłem sobie na wschód, przez Koziegłowy a potem:...

Niby Mielno a jednak morza tu nie znalazłem.

Sobotnia objazdówka bocznymi drogami. W oddali kombajn.

Pobiedziska - miasteczko z którym mam sporo miłych wspomnień o których wolałbym zapomnieć.

W tym miasteczku, po drugiej stronie Warszawskiej (droga 92) widziałem straszny wypadek. Motocyklista mocno oberwał.
.

Krzywo do Biskupic

Poniedziałek, 26 lipca 2010 · Komentarze(0)
Trochę chłodny wieczór był tego dnia a ruszyłem dopiero koło 20:08. Wyjechałem Gdyńską do Koziegłów i stamtąd Poznańską. Potem pobłądziłem (bo mykam bez mapy) i za Janikowem, jakoś w Ligowcu na fajnej drodze przez pola pojawiła mi się krajowa 5. Pojechałem więc nią do Biskupic a że zaczynało robić się już powoli ciemnawo(gdyby nie to pojechałbym sobie dalej), zjechałem tam na Jerzykowo, przez jezioro Kowalskie. Ładne tereny i bardzo przyjemne, wioskowe zapaszki. Następnie kierując się na zachód dotarłem z powrotem do Poznania. Przyjemny przejazd, tylko dzień za krótki. Pogoda - zdecydowanie nie za duszno, jak to bywało wieczorami kilka dni wcześniej.
.