Dojazd ulicą Obornicką, przejazd przez poligon w obie strony i powrót tą samą trasą. Idealna pogoda z minimalnym wiatrem. Niewielki dystans ale w miarę intensywny. .
Najpierw trochę po osiedlach, potem na Maltę - 7 okrążeń i do domu. Po miesięcznej przerwie straciłem sporo mocy. Na ostatnich kilometrach nie obsługiwałem już nawet wyższych biegów. .
Wyjazd nad Maltę około 19:30. Pogoda była idealna. Jedyne co przeszkadzało to niskie słońce, przez które w jedną stronę niewiele widziałem. Jak zwykle bardzo przyjemny przejazd. .
Najpierw jazda do rodziców. Następnie wyjazd na trwający dzisiaj festyn z okazji dni piątkowa po szaszłyki. Wieczorkiem mała masa. Start ze Słowiańskiej, przejazd przez poligon z metą na Naramowicach. Stamtąd jazda do domu. Na tym wyjeździe byłem z bratem. Grupa trzymała całkiem przyzwoite tępo. .
Najpierw jazda po brata, następnie szybko nad jezioro Maltańskie. Na miejscu kilka szybszych objazdów. Dzisiaj wyjechaliśmy po 13 i dało się tam dosyć pojeździć - nie było tłoku na ścieżkach.